Zupa buraczkowa

Zima za oknem, jak się rozgrzać, naładować witaminami? Najlepsze pomysły są najprostsze, tak powstała zupa burakowa.

Składniki:

  • 2 średnie buraki
  • 2 średnie marchewki
  • 3-4 duże ziemniaki
  • Pół dużej pietruszki
  • 1 mała cebula
  • Ząbek czosnku
  • Łyżeczka soli
  • Łyżeczka czubrzycy zielonej
  • Łyżeczka suszonej natki pietruszki
  • Łyżka masła klarownego lub oliwy

Przygotowanie:

Warzywa obieramy.

Kroimy w kostkę ziemniaki, marchew i buraczki.

Wszystko razem wrzucamy do garnka i zalewamy wodą około 3- 5 cm powyżej linii warzyw. Wstawiamy i pod przykryciem doprowadzamy do wrzenia.

Gotujemy na małym ogniu przez około godzinę (sprawdzamy buraczki, mają być ugotowane,ale jeszcze chrupiące).

Smacznego!

Ania

Zupa krem z dyni i batatów

Miesiąc temu kupiłam dynię… Jak widać jestem jej fanką… Nadszedł jej czas.

Składniki:

  • 2-3 łyżki oleju kokosowego
  • 1 średnia dynia
  • 1 duży batat
  • 2 średnie cebule
  • 1 duży ząbek czosnku
  • Trochę korzenia imbiru, 1 cm
  • Łyżeczka soli,pieprz

Przygotowanie:

Na rozgrzany tłuszcz wrzucamy pokrojoną w prążki cebulę oraz dynię i batata pokrojonego w kostkę. Dodajemy grubo pokrojony czosnek.

Podsmażamy 2 minuty i zalewamy wodą poniżej poziomu warzyw. Dodajemy sól,pieprz i imbir. Gotujemy około 15 minut, do miękkości warzyw.

Blendujemy i już :)!

Dzieci zjadły z grzankami żytnimi, ja też, ale chyba tylko ja lubię zupy krem, bo o dokładkę poprosiła tylko niespełna dwuletnia Basia i nie zjadła za dużo…

Dla miłośników imbiru na pewno byłaby smaczniejsza z większą ilością tego rozgrzewającego dary natury!

Ania

Zupa krem z brokuła

Zupa krem – brokułowa

Zupa krem z brokuła

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czas przygotowania gdy dzieci nie ma w pobliżu (śpią, są w przedszkolu itp.) 30 minut + Czas gotowania 30 minut.

Łącznie potrzebujemy godziny, żeby zacząć jeść 😉

Dziś pomysł na zupę krem z brokuła, bo w lodówce włoszczyzna, brokuł i pusto, a dzieciom jeść dać trzeba. Przepis zaczerpnięty z internetu, oczywiście po modyfikacjach.

Składniki:

  • 4 i pół dużych marchewek
  • 2 małe pietruszki
  • część pora (biała)1 ząbek czosnku
  • 4 szklanki wrzątku
  • 1 średni brokuł
  • pół łyżeczki soli himalajskiej
  • szczypta kminu (u mnie całego)
  • trochę zmielonego pieprzu

Wystartowałam o godzinie 11:00 i zaczęłam od obrania warzyw i opłukania brokuła. Marchew i pietruszkę starłam ręcznie na tarce o grubych oczkach, można to zrobić blenderem (tylko po co go brudzić na minutę…). Pora pokroiłam w prążki, czosnek w paski.
W międzyczasie wstawiłam czajnik wody.

Warzywa starłam od razu do garnka (marchew, pietruszkę pokrojony por i czosnek), po czym dodałam tam trochę oleju 3-4 łyżki i je podsmażyłam około 10 minut.

Później zalałam warzywa 4 szklankami wrzątku i gotowałam je do miękkości, kolejne 10 minut.

O 11:30 dodałam do warzyw wypłukane różyczki brokuła i przyprawy.

Gotowałam na wolnym ogniu czasem z przerwami (ogień był za mały i zupa przestawała się gotować) więc możliwe, że można ją gotować krócej niż 30 minut.

O 11:55 zupa była ugotowana, brokuł ma być ugotowany do miękkości. Wystarczy zblendować i podać.

Moja 10 miesięczna córeczka jest na TAK, trzylatka chociaż za kremami na ogół nie przepada poprosiła o dokładkę, inni domownicy też zadowoleni.

Więc polecam ten przepis z czystym sumieniem!
Ania